Autor: Marek Rybiński Wydawca: Wyższa Szkoła Edukacja w Sporcie, Warszawa Rok wydania: 2008 Cena okładkowa: brak ISBN: 978-83-918553-4-8 Ilość stron: 454 Nakład: nie podano Oprawa: miękka Wymiary (mm): 240 (wysokość), 168 (szerokość), 26 (grubość) Papier: kredowy Kolor: tak Statystyki, tabele: nie
Opis: "Wszystko o wszystkim, czyli - skarb egoisty
Już sam tytuł dzieła jest intrygujący: "Zasobnik Piłkarski". Co to w ogóle znaczy? Autor - Marek Rybiński z warszawskiego Wyższej Szkoły Edukacja w Sporcie napisał coś na kształt futbolowej encyklopedii, ale zupełnie innej niż dotychczasowe. Zmieścił w publikacji zasób wszystkiego, co miłośników może interesować. Stąd ten tajemniczy Zasobnik. No to zajrzyjmy na strony opasłego woluminu. Zaczyna się od podania wiadomości podstawowych z historii gry. (...) Zanim jeszcze dojdziemy do powszechnie znanej informacji z roku 1857 - o powołaniu w angielskim Sheffield pierwszego na świecie klubu piłkarskiego, wypada zapoznać się z dwudziestoma pięcioma wcześniejszymi wpisami. Dajmy zresztą spokój historii wypełniającej czterdzieści początkowych stron. Bo oto do zapoznania jest słownictwo podstawowe i zdanie-kanon: The Referee Is Always Wright czyli: Sędzia ma zawsze rację! To akurat niekoniecznie odpowiada prawdzie, ale bez tej zasady, cała zabawa w kopanie piłki nie miałaby najmniejszego sensu. We wszystkich znanych językach nowożytnych futbol wymusił swoiste nazewnictwo, niekoniecznie sensowne, a przecież niepozbawione sensu. I o ile w mowie potocznej określenie: długi słupek (z angielska: far post) jest po prostu idiotyczne, w relacjach z meczów staje się już jak najbardziej zasadne. Takich odkryć spraw i rzeczy, wydawałoby się, banalnych jest w książce Rybińskiego mnóstwo. Choćby boisko z wszystkimi jego wymiarami. Bo przecież osobę przy zdrowych zmysłach powinno zastanawiać, dlaczego szerokość bramki to akurat co do centymetra 7,32 m, zaś wysokość to 244 cm. Czy ktoś oszalał, odmierzając tak drobiazgowo? A to przecież wynika z prostego przeliczenia jardów na metry (...) I tak to lekturą tej książki możemy się bawić w nieskończoność, przypominając sobie starą, być może wcale nie tylko piłkarską maksymę, że "100 procent strzałów, których nie oddasz, to strzały niecelne." To jest wielki, fascynujący słownik, stworzony przez ludzi, którzy zapragnęli zrozumieć futbol. Bo autor "Zasobnika" go tylko swym benedyktyńskim trudem odnalazł i usystematyzował. Na przykład w jednym wreszcie miejscu zebrał systemy ustawień zespołu na boisku od 2-3-5 (mistrz świata 1930 - Urugwaj) poczynając, a na 4-4-1-1 (Steaua Bukareszt 2007, trener: Georgie Hagi) kończąc.
"Zasobnik Piłkarski" koniecznie trzeba przeczytać, a najlepiej - mieć na własność. Autor chce go wydać, ale nie w przesadnie dużym nakładzie, gdyż uważa, że wiedza tajemna nie powinna być powszechnie dostępna. Tym samym Marek Rybiński zachowuje się niczym boiskowy egoista. Ale przecież najwybitniejsi piłkarze są właśnie egoistami." recenzja Janusza Atlasa z tygodnika "Piłka Nożna"